Fundacje rodzinne, choć mają być filarem bezpieczeństwa majątku i narzędziem sukcesji, napotykają również problemy administracyjne. Banki żądają od spółek wniesionych do fundacji aktualnych odpisów z rejestru fundacji rodzinnych – i co istotne, grożą sankcjami za ich niedostarczenie. W razie przekroczenia terminów wysyłane są tzw. pisma przedexitowe, które mogą skutkować wstrzymaniem finansowania lub rozwiązaniem umów bankowych.
Sytuacja wygląda podobnie w większości instytucji finansowych. Banki wysyłają pisma do spółek, które zostały wniesione do fundacji rodzinnych, z prośbą o przesłanie aktualnego odpisu z rejestru fundacji rodzinnych (nie starszego niż 6 miesięcy). Na dostarczenie dokumentu dają zaledwie 7 dni.
W przypadku spółek kapitałowych sytuacja jest znacznie prostsza – banki mogą same pobrać aktualne dane z Krajowego Rejestru Sądowego (KRS). Rejestr fundacji rodzinnych natomiast pozostaje nadal analogowy, prowadzony przez Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim, co całkowicie uniemożliwia automatyczną weryfikację.
Trudności te nie wynikają ze złej woli banków, lecz z obowiązków nałożonych przez przepisy. Problem polega na tym, że przepisy dotyczące fundacji rodzinnych i regulacje z zakresu przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML) nie nadążają za sobą.
W teorii wystarczy złożyć wniosek o odpis z rejestru fundacji rodzinnych. W praktyce – czeka się na niego około miesiąca, a przyspieszenie procedury nie jest możliwe. Tymczasem bankowy termin 7 dni biegnie nieubłaganie.
Po jego upływie instytucje finansowe wysyłają tzw. pisma przedexitowe, w których wskazują sankcje za niedostarczenie dokumentu. Wśród nich: wstrzymanie otwierania nowych kont i lokat, brak odnowienia kredytów, odmowa wystawienia gwarancji bankowych czy nawet rozwiązanie umów rachunków i terminali płatniczych.
Obecnie w sądzie w Piotrkowie Trybunalskim znajduje się już ok. 2 tysiące wniosków o odpis, a liczba ta stale rośnie wraz z przyrostem nowych fundacji. Trwają co prawda prace nad elektronizacją rejestru, podobnie jak w przypadku KRS, ale ich zakończenie wciąż pozostaje kwestią przyszłości.
Brak dostarczenia odpisu w terminie może prowadzić do poważnych konsekwencji gospodarczych, z zerwaniem relacji miedzy bankiem i klientem włącznie.
W praktyce więc opóźnienia w uzyskaniu jednego dokumentu mogą zagrozić sytuacji finansowej zarówno fundacji, jak i powiązanych z nią spółek.
Dlatego zalecane są działania prewencyjne – regularne składanie wniosków o odpis z rejestru co kilka miesięcy. Pozwala to uniknąć stresu oraz konsekwencji wynikających z pism przedexitowych. W przypadku fundacji rodzinnych kluczowe znaczenie ma planowanie z wyprzedzeniem, ponieważ stabilność fundacji przekłada się na bezpieczeństwo całego biznesu rodzinnego.
Sprawa odpisów z rejestru fundacji rodzinnych to przykład, jak niedoskonałość procedur może stać się realnym problemem gospodarczym. Dopóki rejestr nie zostanie zinformatyzowany, fundacje rodzinne powinny działać z wyprzedzeniem – tak, by nie dać się zaskoczyć nieprzyjemnym formalnościom.