27 listopada 2025 r. prezydent zawetował ustawę mającą wprowadzać zmiany w opodatkowaniu fundacji rodzinnych. Oznacza to, że przynajmniej w 2026 r. nic się w tym zakresie nie zmieni.
W oświadczeniu na stronie prezydenta czytamy, że stało się tak przede wszystkim z troski o podtrzymanie zaufania obywateli do państwa – władze nie powinny zmieniać zasad, które miały pozostać niezmienne przez trzy lata od ich wprowadzenia, przed upływem tego czasu.
Jak miało być po zmianach w ustawie o fundacji rodzinnej:
Jak jest obecnie i jak będzie w 2026 r.:
W ostatnich miesiącach coraz częściej dzielimy się wiedzą na temat fundacji rodzinnych w mediach. Jako praktycy i doradcy zostaliśmy zaproszeni do szeregu rozmów, komentarzy oraz eksperckich analiz. Poniżej zebraliśmy najważniejsze materiały, w których mieliśmy okazję zabrać głos.
Fundacje rodzinne, choć mają być filarem bezpieczeństwa majątku i narzędziem sukcesji, napotykają również problemy administracyjne. Banki żądają od spółek wniesionych do fundacji aktualnych odpisów z rejestru fundacji rodzinnych – i co istotne, grożą sankcjami za ich niedostarczenie. W razie przekroczenia terminów wysyłane są tzw. pisma przedexitowe, które mogą skutkować wstrzymaniem finansowania lub rozwiązaniem umów bankowych.
Sytuacja wygląda podobnie w większości instytucji finansowych. Banki wysyłają pisma do spółek, które zostały wniesione do fundacji rodzinnych, z prośbą o przesłanie aktualnego odpisu z rejestru fundacji rodzinnych (nie starszego niż 6 miesięcy). Na dostarczenie dokumentu dają zaledwie 7 dni.
W przypadku spółek kapitałowych sytuacja jest znacznie prostsza – banki mogą same pobrać aktualne dane z Krajowego Rejestru Sądowego (KRS). Rejestr fundacji rodzinnych natomiast pozostaje nadal analogowy, prowadzony przez Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim, co całkowicie uniemożliwia automatyczną weryfikację.
Trudności te nie wynikają ze złej woli banków, lecz z obowiązków nałożonych przez przepisy. Problem polega na tym, że przepisy dotyczące fundacji rodzinnych i regulacje z zakresu przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML) nie nadążają za sobą.
W teorii wystarczy złożyć wniosek o odpis z rejestru fundacji rodzinnych. W praktyce – czeka się na niego około miesiąca, a przyspieszenie procedury nie jest możliwe. Tymczasem bankowy termin 7 dni biegnie nieubłaganie.
Po jego upływie instytucje finansowe wysyłają tzw. pisma przedexitowe, w których wskazują sankcje za niedostarczenie dokumentu. Wśród nich: wstrzymanie otwierania nowych kont i lokat, brak odnowienia kredytów, odmowa wystawienia gwarancji bankowych czy nawet rozwiązanie umów rachunków i terminali płatniczych.
Obecnie w sądzie w Piotrkowie Trybunalskim znajduje się już ok. 2 tysiące wniosków o odpis, a liczba ta stale rośnie wraz z przyrostem nowych fundacji. Trwają co prawda prace nad elektronizacją rejestru, podobnie jak w przypadku KRS, ale ich zakończenie wciąż pozostaje kwestią przyszłości.
Brak dostarczenia odpisu w terminie może prowadzić do poważnych konsekwencji gospodarczych, z zerwaniem relacji miedzy bankiem i klientem włącznie.
W praktyce więc opóźnienia w uzyskaniu jednego dokumentu mogą zagrozić sytuacji finansowej zarówno fundacji, jak i powiązanych z nią spółek.
Dlatego zalecane są działania prewencyjne – regularne składanie wniosków o odpis z rejestru co kilka miesięcy. Pozwala to uniknąć stresu oraz konsekwencji wynikających z pism przedexitowych. W przypadku fundacji rodzinnych kluczowe znaczenie ma planowanie z wyprzedzeniem, ponieważ stabilność fundacji przekłada się na bezpieczeństwo całego biznesu rodzinnego.
Sprawa odpisów z rejestru fundacji rodzinnych to przykład, jak niedoskonałość procedur może stać się realnym problemem gospodarczym. Dopóki rejestr nie zostanie zinformatyzowany, fundacje rodzinne powinny działać z wyprzedzeniem – tak, by nie dać się zaskoczyć nieprzyjemnym formalnościom.
Fundacja rodzinna to coraz popularniejszy sposób na zabezpieczenie majątku i zapewnienie płynnej sukcesji biznesu. Wraz z rosnącym zainteresowaniem pojawiają się jednak nowe wyzwania praktyczne — jednym z nich jest nazwa fundacji rodzinnej. Chociaż przepisy są bardzo ogólne, sąd rejestrowy może odmówić rejestracji fundacji, jeśli jej nazwa jest identyczna z nazwą już istniejącą.
Ustawa o fundacji rodzinnej zawiera zaskakująco mało wskazówek dotyczących tego, jak powinna wyglądać nazwa fundacji. Wiadomo jedynie z czego nazwa się składa, oraz że określenie „fundacja rodzinna” jest zastrzeżone wyłącznie dla tych podmiotów.
W uzasadnieniu projektu ustawy znalazło się natomiast odniesienie do Kodeksu cywilnego i przepisów o firmie przedsiębiorcy. Oznacza to, że podobnie jak w przypadku firm, nazwa fundacji powinna się odróżniać od innych i nie może wprowadzać w błąd co do jej tożsamości.
W praktyce pojawiły się wątpliwości, czy można zarejestrować dwie fundacje rodzinne o tej samej nazwie — np. „Fundacja rodzinna Kowalskich” w Warszawie i „Fundacja rodzinna Kowalskich” w Krakowie.
Stanowisko Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim, który prowadzi rejestr fundacji rodzinnych, jest jednak jednoznaczne:
Nie można zarejestrować fundacji o nazwie identycznej z nazwą już istniejącej.
Dla wielu fundatorów może to być sporym zaskoczeniem — zwłaszcza że ustawa nie wprowadza takiego zakazu wprost. Jednak praktyka sądu opiera się na zasadach prawa firmowego i ochrony przed wprowadzeniem w błąd.
W środowisku prawniczym wciąż toczy się dyskusja.
Jednak ostateczne znaczenie ma praktyka sądu rejestrowego – a ta jest dziś bardzo konsekwentna.
W Polsce nie brakuje fundatorów o popularnych nazwiskach: Kowalski, Nowak, Wiśniewski. Nic dziwnego, że wielu z nich chce założyć fundację rodzinną z nazwą nawiązującą do nazwiska – to naturalny sposób budowania tożsamości rodzinnej.
Niestety, przy rosnącej liczbie fundacji może się okazać, że wymarzona nazwa jest już „zajęta”. Wtedy sąd odmówi wpisu, nawet jeśli fundacja ma siedzibę w zupełnie innej części kraju.
Zanim złożysz wniosek o rejestrację, warto poświęcić chwilę na weryfikację nazwy. O to kilka praktycznych wskazówek:
Fundacje rodzinne od momentu wejścia w życie nowych przepisów budzą ogromne zainteresowanie przedsiębiorców, fundatorów i doradców. Jednym z częściej pojawiających się pytań jest to, czy beneficjenci fundacji rodzinnej są widoczni w rejestrze – a więc możliwi do ustalenia przez każdego zainteresowanego.
Odpowiedź nie jest oczywista, bo przepisy różnicują sytuację beneficjentów. Przyjrzyjmy się bliżej, jakie dane są ujawniane, a jakie są niewidoczne.
W rejestrze ujawniani są tylko ci beneficjenci, którzy zostali powołani do zgromadzenia beneficjentów – jednego z organów fundacji rodzinnej.
Oznacza to, że każdy zainteresowany może sprawdzić:
W praktyce – beneficjenci fundacji rodzinnej, aktywnie uczestniczący w zgromadzeniu nie mogą liczyć na pełną anonimowość.
Nie każdy beneficjent musi być członkiem zgromadzenia. Jeśli fundatorzy fundacji rodzinnej nie przyznali mu takiego uprawnienia w statucie, jego dane nie są ujawniane w rejestrze fundacji rodzinnych.
Tacy beneficjenci pojawiają się wyłącznie w dokumentach wewnętrznych – statucie czy uchwałach – które znajdują się w aktach rejestrowych. A te, jak wspomniano, nie są publicznie dostępne.
To oznacza, że beneficjenci mogą być beneficjentami „ukrytymi”, widocznymi tylko dla fundatora i osób związanych z fundacją rodzinną.
Z punktu widzenia fundatorów przepisy dają pewną elastyczność w zakresie jawności beneficjentów fundacji rodzinnej.
Takie rozwiązanie pozwala fundatorom elastycznie dostosować sposób ujawniania beneficjentów do indywidualnych potrzeb – czy to w zakresie sukcesji majątku, czy w ochronie wrażliwych danych rodzinnych.
Rejestr nie ujawnia każdego beneficjenta fundacji rodzinnej. Publicznie widać wyłącznie tych, którzy są członkami zgromadzenia beneficjentów. Pozostali są ujawnieni jedynie w aktach rejestrowych, dostępnych dla ograniczonego kręgu osób.
To fundator decyduje, czy dana osoba będzie „na widoku”, czy pozostanie anonimowa. Właściwe zaplanowanie tego elementu na etapie tworzenia statutu jest kluczowe dla prawidłowego funkcjonowania fundacji rodzinnej.
Planujesz powołać fundację rodzinną? Pamiętaj, że decyzja o ujawnianiu beneficjentów w rejestrze to jeden z istotnych elementów planowania sukcesji i ochrony prywatności. Warto ją dokładnie przemyśleć przed złożeniem statutu w sądzie.
29 września w Dzienniku Wschodnim ukazał się wywiad z adwokatem Krzysztofem Smagą. Rozmowa dotyczyła tematu sukcesji w firmach rodzinnych – jak się do niej przygotować, dlaczego warto zacząć o niej myśleć odpowiednio wcześnie i jakie korzyści mogą płynąć z rozwiązań takich jak fundacja rodzinna. Mówił też jak wygląda ten temat na lubelskim rynku.
Ministerstwo Finansów ogłosiło projekt zmian w ustawie o CIT dotyczący fundacji rodzinnych. To ważna informacja dla wszystkich przedsiębiorców i rodzin, które wykorzystują fundację do sukcesji i ochrony majątku. Choć sama konstrukcja fundacji rodzinnej pozostaje atrakcyjna, to zostanie ograniczona część przywilejów podatkowych, umożliwiających uzyskiwanie korzyści w krótkim czasie. Nowe przepisy mają wejść w życie od 1 stycznia 2026 r.
Od nowego roku fundacja rodzinna może sprzedać wniesione aktywa bez podatku dopiero po upływie 36 miesięcy od końca roku, w którym je wprowadzono. Co ważne, ograniczenie to ma dotyczyć majątku wniesionego po 31 grudnia 2025 r.
Jeżeli fundacja sprzeda majątek wcześniej, czyli przed upływem trzyletniej karencji, przychód ze sprzedaży zostanie opodatkowany według podstawowej stawki CIT, czyli 19%.
Projekt zakłada także ograniczenie zwolnienia podatkowego dla fundacji rodzinnej w zakresie najmu i dzierżawy budynków i lokali mieszkalnych. Zwolnione mają być jedynie dochody uzyskiwane z najmu takich nieruchomości na cele mieszkalne. Zwolnienie nie obejmie więc najmu krótkoterminowego (np. na doby) czy działalności hotelarskiej. To duża zmiana dla fundacji, które wykorzystywały nieruchomości w działalności turystycznej.
Ponadto, fundacja rodzinna zapłaci 19% CIT od dochodów z najmu lokali użytkowych przeznaczonych do całodobowego zakwaterowania – np. mikroapartamentów czy lokali w condohotelach.
Nowe przepisy obejmą dochody osiągane przez fundacje rodzinne za pośrednictwem zagranicznych spółek, trustów i innych jednostek kontrolowanych. Jeśli takie struktury nie płacą podatku lub korzystają ze zwolnień, ich przychody będą opodatkowane w Polsce. Fundacje rodzinne obejmować będą również przepisy o zagranicznych jednostkach kontrolowanych (CFC). Ministerstwo wyraźnie zamyka w ten sposób możliwość korzystania z fundacji rodzinnej jako narzędzia do optymalizacji podatkowej poza granicami kraju.
Fundacje rodzinne zostaną objęte także zasadami tzw. podatku od niezrealizowanych zysków (exit tax). Oznacza to, że jeżeli fundacja przeniesie swoje aktywa poza granice Polski lub zdecyduje się na zmianę rezydencji podatkowej, powstanie obowiązek podatkowy, nawet jeśli faktyczna sprzedaż tych składników majątku jeszcze nie nastąpiła. Innymi słowy – fiskus pobierze podatek od przyrostu wartości aktywów, które „uciekają” spod polskiej jurysdykcji podatkowej.
Regulacja ta ma zapobiegać sytuacjom, w których fundacja przenosi majątek do innego kraju tylko po to, aby uniknąć opodatkowania zysku w chwili sprzedaży. Przykładowo, jeżeli fundacja posiada nieruchomość lub udziały w spółce i zdecyduje się przenieść je za granicę, wartość tego majątku zostanie wyceniona. Niezrealizowany (potencjalny) zysk ze zbycia tych udziałów będzie opodatkowany w Polsce.
Ministerstwo doprecyzowało definicję świadczeń, które mogą być uznane za ukryte zyski beneficjenta, fundatora oraz osób powiązanych z nimi lub samą fundacją. Obejmuje to różne formy transferów wartości, które formalnie nie wyglądają jak wypłata zysku, ale ekonomicznie pełnią taką funkcję.
Od 2026 roku, jeżeli pożyczka udzielona przez fundację beneficjentowi, fundatorowi lub osobie powiązanej zostanie umorzona, przedawniona lub uznana za nieściągalną, fiskus potraktuje ją jak ukryty zysk. W praktyce będzie to oznaczało konieczność zapłaty podatku.
Wspomniane wyżej zmiany odpowiadają niemal 1:1 zapowiedziom z przełomu lipca i sierpnia 2025 r. i nie wywracają sukcesyjnej atrakcyjności fundacji rodzinnej.
Jednak dla przedsiębiorców i rodzin oznacza to konieczność ostrożniejszego planowania. Fundacja rodzinna nadal pozostaje wartościowym narzędziem sukcesji, ale od 2026 roku będzie wymagała większej rozwagi podatkowej.
Najbliższe miesiące powinny być czasem rozmowy z doradcami i przygotowania się na zmienione zasady, tak aby fundacja nadal mogła skutecznie zabezpieczać majątek rodzinny i wspierać kolejne pokolenia.
8 sierpnia 2025 r. Minister Finansów zaprezentował długo wyczekiwane propozycje zmian w opodatkowaniu fundacji rodzinnych. Nowe regulacje mają przede wszystkim wzmocnić sukcesyjny charakter fundacji, a jednocześnie ograniczyć mechanizmy wykorzystywane do agresywnej optymalizacji podatkowej. Dla osób planujących przekazanie biznesu następcom to dobra wiadomość – zapowiadane modyfikacje nie powinny naruszyć atrakcyjności fundacji rodzinnych jako narzędzia sukcesji.
Ministerstwo Finansów podkreśla, że jego intencją jest zachowanie podstawowej roli fundacji rodzinnej czyli narzędzia ochrony i pomnażania majątku rodzinnego, przy jednoczesnym domknięciu luk podatkowych. Zmiany mają przeciąć praktyki, w których fundacja była wykorzystywana głównie do uzyskiwania korzyści podatkowych, a nie do realizacji rzeczywistych celów sukcesyjnych. Zgodnie z zapowiedziami, regulacje mają wejść w życie na początku 2026 r. Co ma się zmienić?
Fundacja rodzinna miałaby utracić zwolnienie z CIT w przypadku zbycia wniesionych do niej aktywów w ciągu 3 lat od ich przekazania. Rozwiązanie to ma zniechęcać do wnoszenia aktywów wyłącznie w celu ich szybkiego zbycia z preferencją podatkową. W praktyce – jeśli aktywa mają być sprzedane w krótkim czasie, fundacja rodzinna przestanie być narzędziem do tego celu.
Dochody fundacji rodzinnej z najmu krótkoterminowego nie byłyby objęte zwolnieniem z CIT. Nowe przepisy mają zakończyć spór pomiędzy podatnikami a KAS w tej kwestii. Kluczowe będzie jednak doprecyzowanie definicji „najmu krótkoterminowego” – w przeciwnym razie ryzyko rozbieżnych interpretacji pozostanie.
Fundacja rodzinna będzie podlegać opodatkowaniu z tytułu uczestnictwa w kontrolowanej jednostce zagranicznej (CFC). Mają zostać doprecyzowane zasady opodatkowania fundacji uczestniczących w zagranicznych spółkach osobowych (transparentnych podatkowo). Celem jest więc dalsze ograniczenie możliwości unikania opodatkowania poprzez korzystanie z zagranicznych struktur.
W kontekście proponowanych zmian, istotne jest, że resort finansów zrezygnował z wcześniejszego pomysłu objęcia świadczeń wypłacanych beneficjentom fundacji rodzinnej daniną solidarnościową, należną po przekroczeniu progu 1 mln zł.
Ministerstwo Finansów planuje, by nowe regulacje zaczęły obowiązywać od 1 stycznia 2026 r. Na razie nie wiadomo, jak ukształtują się przepisy przejściowe – czyli w jaki sposób zmiany obejmą już istniejące fundacje. Propozycje MF zostały ogłoszone w obecności Henryka Orfingera – Przewodniczącego Rady Nadzorczej Dr Irena Eris S.A. – uznawanego za autorytet w środowisku firm rodzinnych. Orfinger ocenił zmiany jako właściwe i korzystne z punktu widzenia realnej sukcesji.
Adwokat Krzysztof Smaga
Doradca podatkowy Krzysztof Józefaciuk
Istota fundacji rodzinnej nie polega na działalności charytatywnej. Przeciwnie, jest powołana do osiągania korzyści i ochrony gromadzonego w jej ramach majątku. Jeśli fundacja rodzinna chciałaby działać charytatywnie, może to zrobić tylko w jeden sposób. Niestety, jest on dużo mniej korzystny podatkowo niż w przypadku takich działań, prowadzonych na przykład przez spółkę z o.o.
Fundacja rodzinna jest osobą prawną utworzoną w celu gromadzenia mienia, zarządzania nim oraz spełniania świadczeń na rzecz beneficjentów. Fundator określa w statucie szczegółowy cel fundacji rodzinnej, przy czym cel szczegółowy musi mieścić się w celach ogólnych.
Fundacja rodzinna może wykonywać działalność gospodarczą w zakresie określonym ustawą. Jest wówczas zwolniona z podatku dochodowego. Działalność gospodarcza wykraczająca poza ustawowy zakres jest natomiast wysoko opodatkowana (25% CIT).
Jeśli fundacja rodzina chce udzielać wsparcia charytatywnego, może to zrobić to jedynie poprzez ustanowienie beneficjentem wybranej OPP. Beneficjentem fundacji rodzinnej może być bowiem organizacja, prowadząca działalność pożytku publicznego. Wówczas, zgodnie ze statutem, może otrzymać świadczenia od fundacji rodzinnej lub mienie w związku z rozwiązaniem fundacji rodzinnej. Należy jednak pamiętać, że wszelkie wypłaty, które fundacja rodzinna kieruje do beneficjentów są opodatkowane 15% CIT.
Czy istnieją inne możliwości? Z uwagi na swoje cele, fundacja rodzinna nie może spełniać świadczeń na rzecz innych podmiotów niż beneficjenci – takie jest rozumienie aktualnych przepisów. Dotyczy to również świadczeń o charakterze charytatywnym.
Widać wyraźnie, że powstaje pewna nierówność w odniesieniu do świadczeń charytatywnych. Inne podmioty dokonujące takich świadczeń są bowiem lepiej traktowane przez przepisy podatkowe niż fundacje rodzinne. Te pierwsze mogą odliczyć od dochodu darowizny na cele charytatywne, fundacje rodzinne – nie.
Adwokat Krzysztof Smaga
W uchwale z końca maja 2025 r. Rada ds. Przeciwdziałania Unikaniu Opodatkowania przedstawiła istotne stanowisko dotyczące fundacji rodzinnych. To ważny sygnał dla osób planujących sukcesję. Fundacja rodzinna może być korzystnym narzędziem sukcesyjnym, ale tylko wtedy, gdy rzeczywiście działa zgodnie z celem. A celem jest gromadzenie i zarządzanie majątkiem rodzinnym.
Rada ds. Przeciwdziałania Unikaniu Opodatkowania to niezależny organ ekspercki, który opiniuje o zasadności zastosowania klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania (klauzuli GAAR). Rekomendacje Rady, choć formalnie niewiążące, mają istotne znaczenie praktyczne i interpretacyjne dla organów podatkowych oraz podatników.
Pierwsze stanowisko Rady dotyczące fundacji rodzinnej to drogowskaz dla osób planujących sukcesję lub przesunięcia majątkowe z wykorzystaniem fundacji rodzinnej. W oparciu o analizę konkretnego przypadku Rada wskazała, kiedy tego typu działania mogą zostać uznane za unikanie opodatkowania. Z lektury stanowiska Rady wynikają następujące użyteczne wnioski:
Rada krytykuje praktykę organów podatkowych, które oczekują, że podatnik zawsze powinien wybierać rozwiązanie skutkujące najwyższym opodatkowaniem. Takie podejście stanowi przejaw nadmiernego fiskalizmu.
Zamiast tego, zdaniem Rady, punktem odniesienia powinien być rozsądnie działający podatnik, który w sposób naturalny dąży do optymalizacji obciążeń finansowych – nie po to, aby unikać nielegalnie podatków, lecz aby racjonalnie zarządzać swoim majątkiem.
Rada zwraca uwagę, że przy ocenie działań podatnika kluczowe znaczenie ma motywacja towarzysząca utworzeniu fundacji rodzinnej. Czy była to wyłącznie chęć skorzystania z preferencji podatkowych, czy raczej wola długofalowego zarządzania majątkiem i przekazania go następcom.
Stwierdzenie, że fundator nie zdecydowałby się na powołanie fundacji, gdyby nie korzyści podatkowe, prowadzi do oceny jego działań jako sztucznych, a więc ukierunkowanych na uniknięcie opodatkowania.
Jednym z istotnych aspektów w omawianym temacie jest odpowiedź na pytanie: kto realnie odnosi korzyści z powołania fundacji i wniesionego do niej majątku? Jeśli fundacja rodzinna została powołana tylko po to, by fundator mógł szybko odzyskać włożony do niej majątek, to takie działanie nie zasługuje na ochronę.
Rada wskazuje, że znaczenie ma m.in.:
Rada ostrzega, że fundacja rodzinna, która pozornie realizuje swoje cele, naraża się na uznanie za instrument służący unikaniu opodatkowania.
Zwolnienie z podatku przysługuje tylko tym fundacjom, które realizują ustawowe cele tj. gromadzą majątek, zarządzają nim i spełniają świadczenia na rzecz beneficjentów, działając w sposób zorganizowany i długoterminowy.
Ważnymi wskaźnikami, czy fundację rodzinną utworzono w celu unikania opodatkowania są:
Rady wskazała na konieczność oceny działań podatnika każdorazowo w szerszym kontekście.
Należy brać pod uwagę działania podejmowane na etapie tworzenia fundacji i zasilania jej w majątek. Muszą być również uwzględniane działania samej fundacji rodzinnej, już po jej powstaniu, odnoszące się do jej majątku.
O unikaniu opodatkowania świadczyć może w szczególności okoliczność, że aktywa uzyskane przez fundację od podatnika wracają w krótkim czasie do niego, choćby w innej postaci.
Adwokat Krzysztof Smaga