Ministerstwo Finansów ogłosiło projekt zmian w ustawie o CIT dotyczący fundacji rodzinnych. To ważna informacja dla wszystkich przedsiębiorców i rodzin, które wykorzystują fundację do sukcesji i ochrony majątku. Choć sama konstrukcja fundacji rodzinnej pozostaje atrakcyjna, to zostanie ograniczona część przywilejów podatkowych, umożliwiających uzyskiwanie korzyści w krótkim czasie. Nowe przepisy mają wejść w życie od 1 stycznia 2026 r.
Od nowego roku fundacja rodzinna może sprzedać wniesione aktywa bez podatku dopiero po upływie 36 miesięcy od końca roku, w którym je wprowadzono. Co ważne, ograniczenie to ma dotyczyć majątku wniesionego po 31 grudnia 2025 r.
Jeżeli fundacja sprzeda majątek wcześniej, czyli przed upływem trzyletniej karencji, przychód ze sprzedaży zostanie opodatkowany według podstawowej stawki CIT, czyli 19%.
Projekt zakłada także ograniczenie zwolnienia podatkowego dla fundacji rodzinnej w zakresie najmu i dzierżawy budynków i lokali mieszkalnych. Zwolnione mają być jedynie dochody uzyskiwane z najmu takich nieruchomości na cele mieszkalne. Zwolnienie nie obejmie więc najmu krótkoterminowego (np. na doby) czy działalności hotelarskiej. To duża zmiana dla fundacji, które wykorzystywały nieruchomości w działalności turystycznej.
Ponadto, fundacja rodzinna zapłaci 19% CIT od dochodów z najmu lokali użytkowych przeznaczonych do całodobowego zakwaterowania – np. mikroapartamentów czy lokali w condohotelach.
Nowe przepisy obejmą dochody osiągane przez fundacje rodzinne za pośrednictwem zagranicznych spółek, trustów i innych jednostek kontrolowanych. Jeśli takie struktury nie płacą podatku lub korzystają ze zwolnień, ich przychody będą opodatkowane w Polsce. Fundacje rodzinne obejmować będą również przepisy o zagranicznych jednostkach kontrolowanych (CFC). Ministerstwo wyraźnie zamyka w ten sposób możliwość korzystania z fundacji rodzinnej jako narzędzia do optymalizacji podatkowej poza granicami kraju.
Fundacje rodzinne zostaną objęte także zasadami tzw. podatku od niezrealizowanych zysków (exit tax). Oznacza to, że jeżeli fundacja przeniesie swoje aktywa poza granice Polski lub zdecyduje się na zmianę rezydencji podatkowej, powstanie obowiązek podatkowy, nawet jeśli faktyczna sprzedaż tych składników majątku jeszcze nie nastąpiła. Innymi słowy – fiskus pobierze podatek od przyrostu wartości aktywów, które „uciekają” spod polskiej jurysdykcji podatkowej.
Regulacja ta ma zapobiegać sytuacjom, w których fundacja przenosi majątek do innego kraju tylko po to, aby uniknąć opodatkowania zysku w chwili sprzedaży. Przykładowo, jeżeli fundacja posiada nieruchomość lub udziały w spółce i zdecyduje się przenieść je za granicę, wartość tego majątku zostanie wyceniona. Niezrealizowany (potencjalny) zysk ze zbycia tych udziałów będzie opodatkowany w Polsce.
Ministerstwo doprecyzowało definicję świadczeń, które mogą być uznane za ukryte zyski beneficjenta, fundatora oraz osób powiązanych z nimi lub samą fundacją. Obejmuje to różne formy transferów wartości, które formalnie nie wyglądają jak wypłata zysku, ale ekonomicznie pełnią taką funkcję.
Od 2026 roku, jeżeli pożyczka udzielona przez fundację beneficjentowi, fundatorowi lub osobie powiązanej zostanie umorzona, przedawniona lub uznana za nieściągalną, fiskus potraktuje ją jak ukryty zysk. W praktyce będzie to oznaczało konieczność zapłaty podatku.
Wspomniane wyżej zmiany odpowiadają niemal 1:1 zapowiedziom z przełomu lipca i sierpnia 2025 r. i nie wywracają sukcesyjnej atrakcyjności fundacji rodzinnej.
Jednak dla przedsiębiorców i rodzin oznacza to konieczność ostrożniejszego planowania. Fundacja rodzinna nadal pozostaje wartościowym narzędziem sukcesji, ale od 2026 roku będzie wymagała większej rozwagi podatkowej.
Najbliższe miesiące powinny być czasem rozmowy z doradcami i przygotowania się na zmienione zasady, tak aby fundacja nadal mogła skutecznie zabezpieczać majątek rodzinny i wspierać kolejne pokolenia.