Przedsiębiorcy latami skupiają się na rozwoju firmy, odkładając rozmowy o sukcesji na bliżej nieokreśloną przyszłość. W firmie rodzinnej „za wcześnie” często jednak znaczy „idealnie w porę”. To właśnie wtedy, gdy wszystko działa, jest najlepszy moment, by zastanowić się, co dalej. Niezależnie od tego czy myślisz o standardowych rozwiązaniach czy o, obecnych od 2 lat w polskim porządku prawnym, fundacjach rodzinnych – nie powinien być to plan awaryjny. Narzędzia sukcesyjne są dla tych, którzy myślą długofalowo – i chcą, żeby ich dorobek pracował dalej, w harmonii z wartościami rodziny.
Równo 2 lata temu pojawiło się w Polsce narzędzie sukcesyjne, na które czekało wielu przedsiębiorców – fundacja rodzinna. Liczby pokazują jak dużym zainteresowaniem cieszy się ten instrument prawny. Od momentu wejścia w życie ustawy o fundacji rodzinnej, w Polsce zarejestrowano ich już 2529, a kolejnych 1300 wniosków czeka na rejestrację.
– Dla wielu przedsiębiorców sukcesja kojarzy się z odchodzeniem – ale to nieporozumienie. Prawdziwa sukcesja to nie koniec, tylko nowa wizja firmy i przejście na wyższy poziom odpowiedzialności. Jeśli ktoś myśli o tym, jak firma będzie działać za 10 czy 20 lat to znaczy, jak pokazuje praktyka, że jest dalej niż większość jemu podobnych. Sukcesją powinni zainteresować się przede wszystkim ci, którzy chcą zostawić po sobie nie tylko firmę, ale i ład. I którzy wiedzą, że porządek to największy luksus, jaki można dać rodzinie i pracownikom – mówi adw. Krzysztof Smaga z Kancelarii 5E Smaga i Wspólnicy.
Dlaczego warto pomyśleć o temacie sukcesji wcześniej? To szczególnie ważne w firmach, gdzie dzieci niekoniecznie chcą lub mogą pełnić funkcje zarządcze, ale nadal czują się związane z rodzinnym biznesem. Fundacja rodzinna daje przestrzeń do kompromisu: firma może być dalej prowadzona profesjonalnie, a jednocześnie służyć rodzinie – zgodnie z jej wartościami i potrzebami.
Otwarta rozmowa o sukcesji nie osłabia pozycji lidera – wręcz przeciwnie. Pokazuje jego siłę, przewidywalność i szacunek do bliskich. A podjęcie działań, zanim życie do nich zmusi, daje firmie i rodzinie coś bezcennego: poczucie bezpieczeństwa. To nie jest plan na „kiedyś”. To plan, który daje spokój już teraz – zarówno założycielowi, jak i jego najbliższym. Bo gdy przychodzi czas zmian, nie ma miejsca na chaos – jest miejsce na ciągłość.
– Zdarza się, że inicjatywa pochodzi też od drugiej strony i temat sukcesji czy fundacji rodzinnej zaczynają właśnie przedstawiciele młodego pokolenia. Wynika to często z troski o rodzinę i wspólny biznes, ale także chęci zaplanowania własnej przyszłości – mówi mec. Smaga.
Co przekonało polskich przedsiębiorców do tak częstego korzystania z fundacji rodzinnych:
Warto jednak pamiętać, że fundacja rodzinna to nie jedyne rozwiązanie, które pozwala zadbać o przyszłość firmy i rodziny. Od lat przedsiębiorcy korzystają także z klasycznych narzędzi sukcesyjnych, takich jak umowy darowizny, testamenty, umowy zbycia udziałów, czy zapisy windykacyjne. Coraz częściej sięgają również po bardziej zaawansowane formy, jak spółki holdingowe, trusty zagraniczne czy umowy wspólników z klauzulami sukcesyjnymi. Kluczem jest dobranie strategii do konkretnej sytuacji – takiej, która najlepiej odpowiada strukturze biznesu, relacjom rodzinnym i celom właściciela. Fundacja rodzinna otworzyła nowy rozdział w polskim prawie, ale najważniejsze pozostaje jedno: zacząć rozmowę i działać z wyprzedzeniem.